“Bracia Slater.Tom 4. Ryder”. Jak to jest być najstarszym z rodzeństwa?

7 lutego 2019

Zakochaliście się kiedyś w kilku facetach na raz? Nie mówię o kochaniu dwóch. To trochę oklepany temat prawda? Ja mówię o kochaniu czterech facetów na raz. Myślicie, że to niemożliwe. Otóż jesteście w błędzie, gdyż jest to jak najbardziej możliwe. Ja kocham braci Slater i nic na to nie poradzę, że książki o nich są moimi ulubionymi. Tym razem przeczytałam “Bracia Slater.Tom 4. Ryder”  i już opowiadam Wam o niej.

Chronić to po pierwsze

Ryder jest najstarszym z braci Slater. Prowadzi on spokojne ( o ile można tak powiedzieć) życie u boku swojej ukochanej kobiety Branny. Jednak mroki przeszłości dopadają i jego. Chce i musi chronić swoją rodzinę przed złem. Niestety jego dziwne i mroczne zachowanie ma wpływ na jego związek. Branna i Ry zaczynają się od siebie oddać. Coraz częściej dochodzi między nimi do kłótni, po których dziewczyna ma oczy pełne łez. Ta cała sytuacja doprowadza do rozstania. Serce pęka dziewczynie, ale chłopaka nic nie wzrusza? Ale czy na pewno? Czy jest on bez serca czy tylko chce chronić swoich najbliższych? Czy uda mu się odzyskać ukochaną i rozwiązać problem?

Przemoc fizyczna nie jest dobrym rozwiązaniem problemów. Ja to wiem i Wy zapewne też to wiecie. Jednak bicie, kopanie i uderzanie po głowie było tym co chciałam zrobić Ryderowi po przeczytaniu połowy książki. Oh jak on mnie denerwował. Ja wiem, że ona miał problem to rozwiązania, ale po co próbował walczyć o wszystko sam? Przecież ma braci, którzy stanął za nim murem w każdej sytuacji? Potem chciało mi się płakać jak Ry i Branna się rozstali. Dla mnie był to okropny moment. Kibicowałam im z całego serducha by znowu byli razem.

“Bracia Slater.Tom 4. Ryder” – czy warto kupić książkę?

Tak jak napisałam na początku ja kocham braci Slater. Kocham ich urok osobisty, poczucie humoru i dystans do siebie. Uwielbiam przysłuchiwać się ich potyczkom słownym. Zrywam boki ze śmiechu, gdy widzę jak z twardych gości w ciągu sekundy zmieniają się w potulne baranki, gdy na horyzoncie pojawiają się ich ukochane kobiety.

Bracia Slater są taką rodziną, do której każdy chciałby należeć. Wszyscy chyba potrzebujemy oparcia i wsparcia ze strony najbliższych. Ta wzajemna pomoc jest również tym czynnikiem, który za każdym razem przyciąga mnie do opowieści o tej rodzinie. Seria o braciach Slater jest najlepszą serią L.A. Casey. Uważam, że są to idealne książki na gorsze dni, gdyż pokazują one, że nie ważne co się dzieje zawsze można liczyć na rodzinę. Daje też nadzieję, że wszystko dobrze się skończy. A poza tym bracia są tak przystojni, że same czytanie ich charakterystyk sprawia, że mam uśmiech na twarzy. Czytajcie te książki i bawcie się dobrze z chłopakami, którzy kłopoty mają wypisane na czole.